Związek z rozsądku – czy to dobra droga do szczęścia?

Związek z rozsądku to temat, który powraca jak bumerang, szczególnie wśród osób, które od dłuższego czasu są singlami i czują się samotne. W mojej pracy jako zawodowa swatka od ponad 12 lat obserwuję, że wiele osób staje przed dylematem: czy warto wejść w relację, nawet jeśli nie ma w niej iskry, tylko po to, by nie być samemu? To przypomina motyw znany z komedii romantycznych, w których bohaterka umawia się z przyjacielem, że jeśli do 35. roku życia nie znajdą partnera, zostaną parą – nie z wielkiej miłości, lecz z wygody i strachu przed samotnością.

Samotność a potrzeba bliskości

Każdy z nas pragnie bliskości i akceptacji. Samotność bywa trudna, a po latach bycia singlem można poczuć, że jedynym rozwiązaniem jest związek z rozsądku. Psychologia potwierdza, że potrzeba przynależności to jedna z naszych podstawowych potrzeb – jednak decyzja o relacji powinna wynikać z czegoś więcej niż tylko lęku przed pustym mieszkaniem. Warto zadać sobie pytanie: czy w takiej relacji będę mógł rozwijać się emocjonalnie, czy jedynie uciszę chwilowe poczucie osamotnienia?

Dlaczego ludzie wybierają związek z rozsądku

Decyzja o wejściu w związek z rozsądku często wynika z presji społecznej – rodziny, znajomych, czy przekonania, że „w tym wieku już wypada być w parze”. Zdarza się, że obawa przed samotnością przysłania nasze prawdziwe pragnienia. Jednak życie jest zbyt krótkie, by spędzić je z osobą, która nie rozumie naszych potrzeb ani emocji. Zamiast rezygnować z marzeń, lepiej zdobyć się na odwagę i poszukać partnera, który będzie nas wspierał i inspirował.

Związek z rozsądku a konsekwencje dla emocji

Badania psychologiczne wskazują, że długotrwałe tłumienie własnych potrzeb emocjonalnych może prowadzić do frustracji i spadku poczucia szczęścia. Związek z rozsądku może zaspokoić potrzebę obecności drugiego człowieka, ale na dłuższą metę może rodzić żal i poczucie niespełnienia. W moim biurze spotykam osoby, które po latach trwania w takiej relacji czują, że straciły cenny czas – i dziś uczą się stawiać siebie na pierwszym miejscu.

Jak mądrze szukać miłości

Jeśli czujesz, że stoisz przed decyzją o wejściu w związek z rozsądku, zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie kilka ważnych pytań: czy ta relacja daje mi poczucie bezpieczeństwa? Czy czuję się w niej widziany, doceniany, kochany? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, być może lepiej dać sobie jeszcze czas i poszukać relacji opartej na prawdziwej więzi. Zainwestowanie w świadome budowanie relacji może przynieść dużo więcej satysfakcji niż szybka decyzja motywowana strachem.

Jak pracuję z klientami

Jako certyfikowany coach relacji i swatka od ponad dekady pomagam moim klientom nie tylko znaleźć partnera, ale też uwierzyć w to, że zasługują na miłość. Razem walczymy o ich marzenia i szczęście – wspieram ich w procesie poznawania siebie, określania swoich potrzeb i budowania relacji, które mają solidne fundamenty. To nie jest szybka droga na skróty, ale proces, który często prowadzi do spotkania osoby, z którą naprawdę można stworzyć szczęśliwy i trwały związek.

Zainwestuj w siebie – nie w kompromisy

Nie potępiam nikogo, kto decyduje się na związek z rozsądku, ale zachęcam, aby podejmować tę decyzję w pełni świadomie. Warto pamiętać, że mamy tylko jedno życie i nie dostaniemy drugiej szansy, by przeżyć je szczęśliwie. Postaw na relację, w której możesz wzrastać, w której czujesz się kochany i szanowany.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak budować satysfakcjonujące relacje, zapraszam na moją stronę www.swatkaanna.pl oraz do śledzenia mnie na Tik toku Instagramie i Facebooku, gdzie dzielę się wiedzą i inspiracjami. A jeśli jeszcze nie czytałeś mojego ostatniego wpisu „Najgorsze miejsca na randkę – czego unikać, aby nie spalić początku”, koniecznie nadrób zaległości – to świetne uzupełnienie dzisiejszego tematu!