Postanowienie noworoczne to pojęcie, z którym zetknął się każdy z nas. Wielu z nas podejmowało je w przeszłości, inni właśnie teraz formułują swoje cele na kolejny rok. To moment refleksji, w którym naturalnie pojawiają się pytania o jakość życia, relacje i bliskość.
Jako swatka widzę to bardzo wyraźnie – właśnie w styczniu dzwoni więcej telefonów i pojawia się więcej pytań o realną zmianę w obszarze relacji. To moment, w którym wiele osób zatrzymuje się na chwilę i zaczyna poważnie myśleć o swoim życiu uczuciowym. Zawsze podkreślam jednak jedno: związek nie jest efektem impulsu ani przypadku, lecz konsekwencją gotowości, decyzji i spójności pomiędzy tym, czego pragniemy, a tym, jak funkcjonujemy na co dzień.
Postanowienie noworoczne a realna gotowość na związek
Jako swatka spotykam osoby na bardzo różnych etapach swojej drogi. Jedni mówią wprost, że mają trudność z poznaniem kogoś i zrobieniem pierwszego kroku w stronę relacji. Inni z kolei bez większego problemu wchodzą w związki, randkują, próbują, ale z czasem odkrywają, że ich jakość jest daleka od tego, czego naprawdę pragną. Choć problemy są różne, skutek często pozostaje ten sam – poczucie niespełnienia i powrót do samotności.
Właśnie w tej perspektywie postanowienie noworoczne może stać się czymś znacznie bardziej wartościowym niż obietnicą „znalezienia miłości”. Może być wyzwaniem do zatrzymania się, pracy nad sobą i swoim wnętrzem – nad emocjami, granicami i oczekiwaniami. Dlatego zapraszam Cię do podjęcia takiego wartościowego wyzwania: świadomej pracy nad sobą, która nie obiecuje cudów, ale realnie zwiększa szansę na spotkanie miłości i zbudowanie relacji, w której naprawdę poczujesz się spełniona lub spełniony.
Zauroczenie a zakochanie – istotna różnica
Z perspektywy swatki widzę bardzo wyraźnie, że zakochania nie da się zaplanować ani wymusić. To stan emocjonalny, który pojawia się spontanicznie, często w najmniej oczekiwanym momencie. Fascynacja, chemia czy silne przyciąganie są ważne, ale same w sobie nie stanowią jeszcze fundamentu relacji. Mogą być początkiem, lecz równie często pozostają jedynie intensywnym doświadczeniem bez dalszego ciągu.
To, co można zaplanować, to stworzenie odpowiedniej przestrzeni do tego, by miłość miała szansę się wydarzyć. Przestrzeni psychicznej – opartej na gotowości, emocjonalnej dostępności, jasnych granicach i świadomości własnych potrzeb. Oraz przestrzeni fizycznej – realnego kontaktu z ludźmi, wychodzenia poza utarte schematy, bycia obecnym w miejscach i sytuacjach, które sprzyjają budowaniu relacji. Świadome postanowienie noworoczne nie polega więc na obietnicy zakochania się, lecz na decyzji, by funkcjonować w sposób, który umożliwia wejście w dojrzałą relację, gdy pojawi się odpowiednia osoba.
Czy da się zaplanować miłość w 2026 roku?
Jako swatka wiem jedno: już dziś możesz zrobić coś realnego dla swojej przyszłej relacji. Zaczyna się to znacznie wcześniej niż na randce – od sposobu, w jaki myślisz o sobie. Jeżeli nie wierzysz w siebie lub masz tendencję do wewnętrznej krytyki, zacznij od zmiany dialogu ze sobą. Mów do siebie życzliwie. Pozytywne, wspierające myślenie o sobie ma ogromną moc i realnie wpływa na to, jak wchodzisz w relacje.
Sama jestem zwolenniczką metody kaizen i codziennie praktykuję wdzięczność. Nie musisz od razu prowadzić dziennika ani robić tego w tak intensywnej formie. Wystarczy, że zaczniesz od drobnych pochwał pod swoim adresem – zauważysz, jak zmienia się Twoje nastawienie i otwartość na drugiego człowieka.
Jeżeli natomiast nie masz problemu z poczuciem własnej wartości, warto przyjrzeć się innemu obszarowi: wymaganiom wobec potencjalnego partnera lub partnerki. Zdarza się, że to właśnie zbyt sztywne oczekiwania blokują wejście w relację. Zachęcam do prostego ćwiczenia – stwórz listę cech wymarzonej osoby, a następnie świadomie wykreśl te, z których jesteś w stanie zrezygnować. Dając sobie więcej przestrzeni, dajesz sobie jednocześnie więcej możliwości.
W mojej pracy widzę, jak często ludzie odrzucają kogoś po jednym zdaniu, geście, a czasem nawet z powodu koloru oczu. Tak, to naprawdę się zdarza. Tymczasem relacja potrzebuje uważności i czasu, by mogła się rozwinąć. Droga do miłości nie polega na perfekcji, lecz na gotowości, elastyczności i pracy nad sobą.
Przekonania, które sabotują relacje
W mojej pracy często widzę, jak bardzo relacje blokują utarte schematy myślenia – zarówno te dotyczące własnej wartości, jak i oceniania innych. Mogą to być przekonania o własnej niewystarczalności, ciągłe porównywanie się z innymi czy uzależnianie swojej wartości od wyglądu lub pozycji zawodowej, ale także myśli w rodzaju: „w moim otoczeniu nie ma odpowiednich kandydatów” albo „nikt nie dorównuje mi poziomem”.
Choć takie przekonania bywają wygodnym wytłumaczeniem braku zmian, w rzeczywistości skutecznie zamykają na ludzi i możliwości. Sprawiają, że postanowienie noworoczne pozostaje jedynie deklaracją, a nie realnym początkiem zmiany. Dopiero gotowość do przyjrzenia się własnym schematom i ich zakwestionowania otwiera przestrzeń na nowe doświadczenia oraz relacje, które wcześniej mogły być niezauważone.
Praca nad sobą jako element przygotowania do relacji
Gotowość na związek można rozwijać i co ważne – można zacząć robić to od razu, małymi krokami. Jeżeli nie jesteś zadowolona lub zadowolony ze swojego wyglądu, zrób pierwszy, realny krok w tym kierunku. Nie musisz od razu korzystać z pomocy stylistki czy przechodzić spektakularnej metamorfozy. Internet jest dziś ogromną kopalnią wiedzy – być może wystarczy analiza kolorystyczna, drobna zmiana stylu lub większa uważność na to, jak się prezentujesz, by poczuć się pewniej.
Jeżeli zmagasz się z brakiem wiary w siebie, warto popracować nad sposobem myślenia o sobie. Pozytywne, wspierające myślenie nie jest cechą wrodzoną – to umiejętność, którą można wypracować. Czasem pomocna okazuje się samodzielna praca nad dialogiem wewnętrznym, a czasem warto rozważyć wsparcie terapeutyczne. To nie jest oznaka słabości, lecz dojrzałości i troski o siebie.
Z kolei jeśli największym wyzwaniem jest brak czasu na długie i często frustrujące poszukiwania partnera lub partnerki, warto zastanowić się nad delegowaniem tego zadania. Tak jak w innych obszarach życia korzystamy ze wsparcia specjalistów, tak w sferze relacji rolę tę może pełnić swatka – pomagając poznać osoby dopasowane pod względem wartości, stylu życia i realnych oczekiwań.
Wyjście poza schemat i kontakt z ludźmi
Jako swatka widzę bardzo wyraźnie, że izolacja jest jednym z głównych powodów samotności. Relacje nie mają szansy się pojawić, jeśli na co dzień ograniczamy się wyłącznie do pracy, domu i wąskiego grona znajomych. Dobra wiadomość jest taka, że wyjście do ludzi wcale nie musi oznaczać bardzo angażujących ani trudnych zadań.
Czasem wystarczy udział w organizowanym wydarzeniu w Twoim mieście lub okolicy, regularne wyjścia do klubu czytelnika, na warsztaty, spotkania tematyczne lub inną aktywność zgodną z Twoimi zainteresowaniami. Kluczowe jest nie to, by robić coś spektakularnego, ale by stworzyć sobie realną możliwość przebywania wśród ludzi i bycia widocznym.
Jeżeli chcesz działać skuteczniej i bardziej świadomie, naturalnym wsparciem może być także pomoc ekspertów. Podobnie jak trener wspiera pracę z ciałem, tak swatka wspiera proces budowania relacji – łącząc osoby w oparciu o wartości, styl życia i realną kompatybilność.
Noworoczne życzenia
Na nadchodzący 2026 rok życzę Ci spokoju w podejmowaniu decyzji, odwagi do zmiany oraz uważności na siebie i innych. Niech postanowienie noworoczne dotyczące relacji stanie się impulsem do świadomego otwarcia się na miłość, która ma szansę być trwała, dojrzała i satysfakcjonująca.
Chcesz zrobić pierwszy krok?
Odwiedź www.swatkaanna.pl i sprawdź, jak wygląda profesjonalne wsparcie w budowaniu relacji.
Zachęcam także do obserwowania mnie w mediach społecznościowych, w tym na TikToku, gdzie dzielę się wiedzą, doświadczeniem i praktycznym spojrzeniem na relacje.
Swatka Anna



