Pokolenie Z, czyli osoby urodzone mniej więcej między 1997 a 2012 rokiem, to pierwsze pokolenie wychowane z telefonem w ręku. Doskonale znają technologię, media społecznościowe i aplikacje randkowe. Jednak – paradoksalnie – to właśnie pokolenie Z zaczyna się od nich odwracać.
Dlaczego? Bo choć technologia ułatwia kontakt, to w sferze uczuć bywa… męcząca. Coraz więcej młodych osób mówi mi podczas konsultacji: „Mam dość przeglądania ludzi jak katalogu mebli”
Dlaczego randkowanie online nie zawsze działa – oczami swatki
Nie chcę demonizować aplikacji randkowych – znam pary, które poznały się przez Tindera, Bumble’a czy inne platformy i dziś tworzą piękne związki. Sama czasem rekomenduję aplikacje jako jedno z narzędzi, ale nie jako jedyne rozwiązanie.
Z mojej perspektywy – jako swatki i coacha relacji – widzę, jak randkowanie online może być trudne i wyczerpujące, zwłaszcza dla osób z pokolenia Z, czyli tych, którzy dorastali ze smartfonem w ręku i z Internetem od zawsze. I może to kogoś z czytelników bloga zdziwi – ale coraz więcej osób przed trzydziestką właśnie do mnie się zgłasza. Często to osoby świadome, z dużą potrzebą bliskości, ale też zniechęcone tym, co spotkało ich w aplikacjach.
Co konkretnie sprawia, że młodzi ludzie mają dziś dość randek przez telefon?
Przemęczenie i przesyt – czyli tzw. „Tinderowe wypalenie”
Wyobraź sobie, że codziennie po pracy lub uczelni odpalasz aplikację i przesuwasz dziesiątki profili. Patrzysz na zdjęcia, kilka słów w bio, czasem jakiś dowcip lub cytat z serialu. Klikasz „tak” albo „nie”, czasem ktoś odpowie, czasem nie. Rozmowy często się urywają. Ktoś znika po jednym zdaniu. Ktoś inny pisze coś niestosownego. A jeszcze ktoś inny robi wrażenie, ale potem znika bez śladu.
To właśnie nazywamy zmęczeniem aplikacjami randkowymi. Młodzi ludzie czują, że tracą czas, nie budują relacji, a cały proces przypomina bardziej grę niż szukanie kogoś bliskiego.
Często słyszę:
- „Wszystko wygląda dobrze na profilu, ale potem rozmowa nie ma sensu.”
- „Ludzie nie są autentyczni. Chcą się pokazać, a nie pokazać kim są.”
- „Mam wrażenie, że jestem jednym z dziesięciu, z którymi ktoś pisze na raz.”
To sprawia, że randkowanie nie tylko nie daje satysfakcji, ale wręcz zniechęca do budowania relacji. Pokolenie Z bardzo szybko to zauważyło – i dlatego zaczęło szukać innych, bardziej ludzkich dróg.
I wcale im się nie dziwię. Bo każdy z nas – bez względu na wiek – chce być widziany, słyszany i traktowany poważnie. A tego nie da się zawsze osiągnąć przez ekran telefonu.
Powrót do tradycyjnych form randkowania
W odpowiedzi na te problemy pokolenie Z coraz częściej szuka innych dróg poznawania ludzi – takich, które są bardziej naturalne, spokojne i bezpieczne.
Spotkania tematyczne i wydarzenia na żywo
Coraz większym zainteresowaniem wśród młodych ludzi cieszą się spotkania o konkretnym charakterze – wydarzenia tematyczne, warsztaty rozwojowe czy aktywności angażujące różne zmysły. Tego typu inicjatywy sprzyjają budowaniu relacji opartych na wspólnym przeżyciu, a nie tylko pierwszym wrażeniu wizualnym. Wspólne gotowanie, warsztaty ceramiczne czy wieczory gier planszowych to dziś nie tylko forma spędzania czasu, ale i alternatywa dla bezosobowych rozmów online.
Kluby pasji i wspólne zainteresowania
Z mojej perspektywy zawodowej widzę wyraźnie, że pokolenie Z coraz częściej szuka kontaktu z drugim człowiekiem w naturalnych, niewymuszonych warunkach. I bardzo dobrze – właśnie wtedy najłatwiej o prawdziwe poznanie. Młodzi ludzie wolą dziś budować znajomości przy okazji wspólnych pasji: biegania, grania w RPG, zajęć z jogi czy wolontariatu. Te aktywności tworzą przestrzeń do obserwowania siebie nawzajem w codziennych, nieprzefiltrowanych sytuacjach.
Profesjonalne swatanie
Co ciekawe, również swatanie – choć wielu wydaje się „starą metodą” – zyskuje zupełnie nowe znaczenie. Jako profesjonalna swatka pracuję dziś z osobami z pokolenia Z równie często, jak z czterdziestolatkami. Dlaczego? Bo ta forma poznania drugiej osoby pozwala ominąć chaos i frustrację wynikające z przeglądania setek profili, a zamiast tego – skupić się na jakości i dopasowaniu wartości. Bez presji, bez udawania, bez gier. Tylko autentyczność.
Dlaczego pokolenie Z szuka autentyczności?
W mojej pracy jako swatka i coach relacji coraz częściej słyszę od młodych osób, że chcą czegoś więcej niż tylko chwilowej ekscytacji i rozmów, które kończą się po kilku dniach. Zauważam wyraźny trend – pokolenie Z coraz śmielej odwraca się od powierzchownych znajomości i wybiera drogę dojrzałego, świadomego budowania relacji. Z czego to wynika?
Potrzeba głębokiej relacji
Dzisiejsi dwudziestolatkowie wychowali się w świecie natychmiastowej gratyfikacji – wszystko dostępne jest od ręki, także kontakt z drugim człowiekiem. Ale właśnie ten nadmiar sprawił, że młodzi zaczęli tęsknić za czymś, co trwa. Chcą partnera, z którym można porozmawiać nie tylko o serialach, ale i o marzeniach, wartościach, przeszłości. Głęboka relacja nie tworzy się przez „match” – wymaga czasu, obserwacji, zaangażowania. I właśnie tego dziś szukają.
Świadomość psychiczna i emocjonalna
Pokolenie Z jest dużo bardziej świadome niż wcześniejsze generacje – chodzą na terapię, uczą się rozpoznawać swoje potrzeby, mówią o emocjach. Wiedzą, że związki to nie tylko chemia i przyciąganie, ale również bezpieczeństwo psychiczne i emocjonalne. Dlatego nie chcą już relacji, które ich przeciążają, są pełne niepewności czy toksycznych gier.
Przykład? Jedna z moich klientek, 26-letnia Kasia, zrezygnowała z aplikacji randkowych po serii spotkań, które kończyły się milczeniem drugiej strony. Skorzystała z usługi swatania, bo – jak powiedziała – „chciałam, żeby ktoś poznał mnie naprawdę i pomógł mi znaleźć kogoś, kto szuka tego samego.”
Potrzeba bezpieczeństwa i realnego wsparcia
Kiedy działamy w samotności, łatwo o błędy, rozczarowania, a nawet wypalenie emocjonalne. Współpraca z ekspertem – kimś, kto widzi więcej, zna dynamikę relacji i umie zadawać właściwe pytania – to nie tylko komfort, ale i skuteczność. Jako swatka pomagam moim klientom nie tylko znaleźć odpowiedniego partnera, ale też zrozumieć siebie – co ich przyciąga, czego się boją, jakie wzorce powielają. I to działa.
Pokolenie Z nie chce już błądzić po omacku – chcą związków opartych na wartościach, szczerości i zrozumieniu. I właśnie dlatego sięgają po metody, które pozwalają budować relacje w sposób bardziej ludzki, intencjonalny i autentyczny.
Jak możesz zacząć inaczej?
Jeśli czujesz, że randkowanie online Cię męczy, nie daje efektów, a nawet frustruje – nie jesteś sam. Wiele osób, z którymi pracuję, mówi mi wprost: „Nie chcę już marnować czasu na pisanie z obcymi osobami, które znikają po jednym spotkaniu”. I to całkowicie zrozumiałe.
Wbrew pozorom, istnieją bardziej świadome i spokojniejsze ścieżki budowania relacji. Takie, które pozwalają poznać człowieka w pełni – nie tylko jego zdjęcia, ale też sposób myślenia, wyrażania emocji, styl bycia.
Oto 3 konkretne kroki, które możesz zrobić już dziś:
- Zapisz się na spotkanie tematyczne, warsztat lub aktywność grupową, np. wieczór planszówek, warsztaty kulinarne czy kurs tańca. To naturalne środowiska, w których ludzie są otwarci, ciekawi i nie przychodzą z „randkowym napięciem”.
- Zrób refleksję – czego naprawdę szukasz? Jakie wartości są dla Ciebie ważne? Jaki styl życia preferujesz? To nie są banalne pytania – to fundament, który pozwala uniknąć chaosu i przypadkowości w poznawaniu nowych osób.
- Skorzystaj z pomocy profesjonalisty. Współpraca ze swatką lub coachem relacji to nie tylko szybciej znaleziony partner – to również głębsze zrozumienie siebie i swoich relacyjnych potrzeb. Jeśli potrzebujesz wsparcia – jestem tu dla Ciebie. Sprawdź, jak możemy razem przejść tę drogę: www.swatkaanna.pl
Miłość w realu
Pokolenie Z – ale także osoby, które mają już za sobą doświadczenia z randkowaniem online – coraz częściej wybierają ścieżki bardziej świadome, realne i zgodne z ich wartościami. Nie chodzi o odrzucenie technologii, ale o chęć znalezienia czegoś prawdziwego, budowanego na wzajemnym szacunku, autentyczności i głębi. To naturalna reakcja na zmęczenie powierzchownością, brakiem zaangażowania i ciągłym rozczarowaniem.
Jako profesjonalna swatka i coach relacji, od 12 lat wspieram osoby w każdym wieku w drodze do dojrzałej, partnerskiej relacji. Wiem, że każdy zasługuje na związek oparty na prawdziwym dopasowaniu – nie algorytmie. A jeśli potrzebujesz w tym wsparcia – jestem tu dla Ciebie.



