W swojej pracy każdego dnia spotykam ludzi, którzy pragną bliskości, partnerstwa i relacji opartej na zaufaniu. Są po różnych przejściach – rozwodach, chorobach, życiowych zakrętach. Wspólnym mianownikiem tych historii jest jedno pytanie: czy ja jeszcze mogę być kochana/kochany? Odpowiedź zawsze brzmi: tak. Bo miłość nie ma jednego wzoru. Nie zaczyna się od metryki, statusu materialnego ani od informacji medycznej. Zaczyna się od autentyczności i gotowości do bycia z drugim człowiekiem.
Historia Dominiki
Jedną z historii, którą szczególnie pamiętam, jest historia Dominiki. Miała 26 lat, gdy usłyszała diagnozę: bezpłodność. Jej świat się zatrzymał. Do tej pory miała konkretny plan: rodzina, dzieci, wspólne życie z ukochanym, którego miała nadzi.ję kiedyś spotkać Diagnoza przyszła nagle, jako powikłanie po poważnej chorobie. Przez dwa lata unikała relacji, przekonana, że nikt nie będzie chciał budować życia z kobietą, która nie może mieć dzieci.
Spotkałyśmy się, gdy miała 28 lat. Zapytała mnie wtedy: – Pani Aniu, czy dla mnie jeszcze jest szansa na miłość?
Odpowiedziałam jej to, co wiem z doświadczenia: Oczywiście, że tak. Bezpłodność nie przekreśla Twojej wartości ani możliwości stworzenia związku.
Bezpłodność nie definiuje relacji – to nie musi być przeszkoda
W naszej kulturze przyjęło się przekonanie, że poważny związek to taki, który prowadzi do posiadania dzieci. Tymczasem coraz więcej par – i to nie zawsze z powodu medycznych przeszkód – decyduje się świadomie na inną drogę. Budują relację na wzajemnej obecności, zaufaniu, wspólnych wartościach i marzeniach, które niekoniecznie obejmują rodzicielstwo. To również jest pełnowartościowa miłość.
Jeśli jednak nosisz w sobie pragnienie posiadania potomstwa – są inne możliwości. Adopcja, rodzicielstwo zastępcze, rodziny patchworkowe – to realne ścieżki do zbudowania rodziny. Znam także pary, które zaczynały z myślą, że zostaną biologicznymi rodzicami, ale ich historia potoczyła się inaczej. Dziś są szczęśliwymi rodzicami adopcyjnymi lub zastępczymi. Bywają też relacje, które nie przetrwały tej próby – i choć to trudne, to również część tej drogi.
Ostatecznie Dominika znalazła miłość u boku Grzegorza, który pokochał ją taką, jaka jest. Zostali rodzicami adopcyjnymi – taką decyzję podjęli wspólnie po kilku latach związku.
Znam wiele kobiet, które – jak Dominika – spotkały mężczyzn dojrzałych, świadomych, pragnących bliskości, a nie tylko wspólnego potomstwa. Jedni mieli już dzieci z poprzednich związków, inni nie planowali rodzicielstwa. Kluczowe było to, że chcieli kochać i być kochani.
Męska bezpłodność – temat równie ważny
Warto też podkreślić, że bezpłodność to nie tylko problem kobiet. Coraz częściej spotykam mężczyzn, którzy zmagają się z tą diagnozą – i niosą podobny ciężar emocjonalny. Wielu z nich obawia się odrzucenia, czuje się mniej „męska”, bo nie mogą zostać biologicznymi ojcami. A przecież oni także mają prawo do miłości i bliskości. Spotykam mężczyzn, którzy szukają kobiety gotowej przyjąć ich historię z otwartym sercem – i takie relacje również powstają.
Bez względu na płeć, każda osoba potrzebuje zrozumienia, wsparcia i akceptacji. Bezpłodność nie oznacza samotności, jeśli tylko damy sobie szansę na otwartość.
Poszukiwania mogą być trudniejsze – ale są możliwe i warte zachodu
Nie ma co ukrywać – szukanie partnera lub partnerki, z którymi można zbudować świadomy związek w kontekście bezpłodności, może być bardziej wymagające. Czasem potrzeba więcej rozmów, więcej odwagi, by powiedzieć o swojej historii. Ale to nie oznacza, że jest to niemożliwe. Przeciwnie – takie relacje, budowane na szczerości od samego początku, mają często głębsze fundamenty. Warto podjąć to wyzwanie, bo życie w zgodzie ze sobą i w relacji, w której jesteśmy akceptowani w pełni – to ogromna wartość.
Psychologia i emocje – zadbaj o siebie
Z psychologicznego punktu widzenia, bezpłodność może uruchomić proces żałoby – po utraconej wizji siebie jako rodzica, po niespełnionych marzeniach. To realna strata, która wymaga przeżycia i przepracowania. W takich sytuacjach warto poszukać wsparcia terapeutycznego. Zrozumienie własnych emocji, zaakceptowanie siebie na nowo – to podstawa zdrowego, dojrzałego związku.
Związek budowany na lęku przed samotnością często prowadzi do cierpienia. Ale związek zbudowany na samoświadomości – może być źródłem siły i ogromnego spełnienia.
Miłość a oczekiwania
Znam wiele historii ludzi, którzy – mimo trudnych doświadczeń – stworzyli piękne, prawdziwe relacje. Nie zawsze były one idealne, ale opierały się na codziennej trosce, wspólnych chwilach, rozmowach i wzajemnym szacunku.
Miłość nie stawia warunków zdrowotnych ani nie mierzy wartości człowieka przez pryzmat jego biologicznej zdolności do posiadania dzieci. Zamiast tego, patrzy na serce – na zdolność do empatii, obecności i prawdziwego zaangażowania. To ono decyduje, czy potrafimy być razem mimo wyzwań, jakie stawia życie.
Daj sobie szansę
Bez względu na to, z jakimi wyzwaniami się mierzysz, każdy zasługuje na satysfakcjonujący związek. Na mojej stronie www.swatkaanna.pl znajdziesz inspiracje, autentyczne historie i praktyczne wskazówki, jak budować relacje oparte na zaufaniu i szczerości.
Zapraszam także do śledzenia mnie na TikToku, Instagramie, Facebooku, LinkedInie i YouTube, gdzie regularnie dzielę się wiedzą oraz doświadczeniem z pracy z singlami.
Wierzę, że miłość nie zna granic – ani tych postawionych przez medyczne diagnozy, ani przez życiowe trudności.



