Potrzeba miłości jest naturalna – to jeden z najgłębszych ludzkich instynktów. Pragniemy bliskości, zrozumienia, akceptacji i wsparcia. Jednak istnieje cienka granica między zdrowym pragnieniem miłości a neurotyczną potrzebą miłości, która może prowadzić do cierpienia, uzależnień emocjonalnych i nieudanych relacji. Jako swatka i coach relacji z 12-letnim doświadczeniem, coraz częściej spotykam osoby, których potrzeba miłości przybiera formę wyniszczającego przymusu.
Czym jest neurotyczna potrzeba miłości?
Potrzeba miłości w wersji neurotycznej nie wynika z pragnienia dzielenia życia z kimś wyjątkowym, ale z lęku przed samotnością, niskiego poczucia własnej wartości i braku emocjonalnego bezpieczeństwa. Osoba z taką potrzebą często myli miłość z zależnością. Pragnie być kochana za wszelką cenę, nawet kosztem siebie.
W praktyce oznacza to, że taka osoba może idealizować partnerów, zakochiwać się zbyt szybko, przymykać oko na toksyczne zachowania lub wręcz prowokować konflikty, by tylko nie zostać odrzuconą. Potrzeba miłości w tym przypadku nie służy budowaniu zdrowej relacji, lecz wypełnianiu wewnętrznej pustki.
Skąd się bierze neurotyczna potrzeba miłości?
Korzenie neurotycznej potrzeby miłości sięgają zwykle wczesnych doświadczeń emocjonalnych – często z dzieciństwa. To w relacji z rodzicami lub opiekunami kształtuje się nasze poczucie bezpieczeństwa i wartość własna. Jeśli dziecko dorastało w atmosferze braku czułości, niestabilności emocjonalnej lub musiało „zasługiwać” na uwagę, może zacząć utożsamiać miłość z lękiem, napięciem lub niepewnością. Takie osoby w dorosłości nie szukają relacji opartej na wzajemności – one pragną wypełnić dawną pustkę. Potrzeba miłości staje się próbą naprawienia tego, czego kiedyś zabrakło – często jednak bez pełnej świadomości, że to przeszłość kieruje teraźniejszymi wyborami.
Objawy neurotycznej potrzeby miłości
Niektóre zachowania mogą świadczyć o tym, że potrzeba miłości stała się neurotyczna:
- Silny lęk przed samotnością,
- Ciągłe sprawdzanie partnera (telefony, wiadomości, podejrzenia o zdradę),
- Zmienianie siebie dla każdego kolejnego partnera,
- Związek staje się centrum życia, kosztem pasji, przyjaźni i pracy,
- Szybkie angażowanie się emocjonalnie, nawet bez wzajemności.
W relacjach takie osoby często przyciągają partnerów, którzy wykorzystują ich słabości lub są emocjonalnie niedostępni. Paradoksalnie, im bardziej potrzeba miłości narasta, tym trudniej stworzyć prawdziwą, satysfakcjonującą więź.
Mój klient z neurotyczną potrzeby miłości
Pamiętam klienta, nazwijmy go Marek – mężczyzna po czterdziestce, zadbany, elokwentny, z dobrą pracą. Przyszedł do mnie z przekonaniem, że „nie ma szczęścia w miłości”, a kobiety ciągle go zostawiają. Od razu wyczułam, że jego potrzeba miłości jest bardzo silna, ale nacechowana lękiem i niepewnością.
W rozmowie okazało się, że Marek bardzo szybko angażuje się emocjonalnie – po kilku randkach planuje wspólne życie, oczekuje pełnej uwagi i deklaracji. Kiedy kobieta potrzebowała czasu lub przestrzeni, on czuł się porzucony i odrzucony. Po kilku próbach kojarzenia zauważyłam, że bez przepracowania swoich emocji, Marek nie zbuduje trwałej relacji.
Potrzeba miłości a terapia – droga do zmiany
W takich sytuacjach nie wystarcza dobra randka czy świetnie dobrany partner. Gdy potrzeba miłości wynika z głębokich ran emocjonalnych, polecam wsparcie terapeutyczne. Tak było w przypadku Marka. Zaproponowałam mu przerwę od aktywnego szukania miłości i skierowałam go na terapię.
Po kilku miesiącach pracy nad sobą, Marek wrócił do mnie inny – spokojniejszy, bardziej świadomy siebie i swoich potrzeb. Nie szukał już miłości jak lekarstwa, ale jako dopełnienia swojego życia. Niedługo potem poznał kobietę, z którą zbudował wartościowy związek. Potrzeba miłości przestała być przymusem – stała się naturalnym pragnieniem dzielenia się sobą.
Czy zawsze da się znaleźć miłość?
Nie zawsze jest łatwo znaleźć dla kogoś miłość. Jako swatka wiem, że dopasowanie dwóch osób to nie tylko kwestia wieku czy wspólnych zainteresowań, ale też gotowości emocjonalnej. Gdy potrzeba miłości przejmuje kontrolę nad naszym życiem, sabotuje szanse na szczęście.
Czasem największym prezentem dla siebie i przyszłego partnera jest zatrzymanie się, spojrzenie w głąb siebie i zadbanie o swoje emocjonalne fundamenty. Miłość, która rodzi się z dojrzałości i spokoju, jest prawdziwsza i bardziej trwała niż ta, która wynika z lęku.
Podsumowanie i co dalej?
Potrzeba miłości to piękna siła napędowa, ale tylko wtedy, gdy nie pochodzi z lęku. Jeśli zauważasz u siebie cechy neurotycznej potrzeby miłości, nie bój się sięgnąć po pomoc – to może być pierwszy krok do zdrowej relacji.
Zapraszam Cię również do przeczytania innych moich artykułów – szczególnie polecam „Jestem singielką przez matkę”, w którym poruszam wpływ relacji rodzinnych na dorosłe życie uczuciowe.
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi treściami, poradami i historiami z życia, obserwuj mnie na TikToku i innych mediach społecznościowych – znajdziesz mnie jako @swatkaanna.



